Ile HTML 5 w HTML 5 – co właściwie pokazało Apple?

(This post is also available in English)

Apple udostępniło ostatnio kilka przykładów, które nazywa “demonstracjami możliwości HTML 5”. W tej notce chciałbym sprawdzić, czy faktycznie demonstrowane są tutaj możliwości HTML 5, czy może czegoś innego. Nie zamierzam tu zagłębiać się w ideologię (choć, szczerze mówiąc, całkowicie zgadzam się tutaj z Chrisem Blizzardem) – chcę się skupić wyłącznie na kwestiach technicznych.

Jeden drobiazg, zanim zaczniemy. Każde podsumowujące zdanie “krótko mówiąc” dotyczy tego, co moim zdaniem jest demonstrowane na danej stronie, a nie formalnej obecności znaczników HTML 5 w kodzie. Przykładowo, jeśli strona stosuje znaczniki sekcji HTML 5 (a większość z nich to robi), ale demo dotyczy tak naprawdę przejść (tranzycji) stylów, nie uważam jej za demo HTML 5. Mając to na uwadze – zacznijmy.

Video – faktycznie używa znacznika <video> HTML 5 do osadzenia pliku wideo w formacie h.264. Natomiast perspektywa i efekty maskowania nie są częścią HTML 5 – umożliwiają je eksperymentalne rozszerzenia CSS Apple’a. Tak więc jest to demo HTML 5, ale nie wszystkie fajne rzeczy w nim zawarte są częścią HTML 5.
Krótko mówiąc, HTML 5: tak, CSS 3: nie bardzo, rozszerzenia CSS Apple’a: tak.

Typography – HTML 5 nie ma nic wspólnego z osadzaniem czcionek. Osadzanie czcionek zostało opisane w specyfikacji CSS 2 (choć dopiero od niedawna jest to szerzej obsługiwane przez przeglądarki). Suwak poziomy został tutaj zbudowany ze starych elementów HTML 4 (głównie divów), nie wykorzystano tu standardowego elementu <input type=range> HTML 5, który jest obsługiwany przez Safari.
Przezroczystość działa dzięki szeroko dziś obsługiwanej własności opacity z CSS 3 Color Module. Rotacje umożliwia eksperymentalna własność CSS Apple’a -webkit-transform, która tak naprawdę ma swoje odpowiedniki w innych przeglądarkach – z innymi prefiksami producenta (-moz-transform w Firefoksie 3.6 i -o-transform w nowych Operach). Cień pod tekstem dołożony został przez własność text-shadow z CSS 3 Text Module. Jest to także obsługiwane przez Mozillę i Operę. Z wyjątkiem elementów <nav> i <section>, stosowanych we wszystkich stronach z tej grupy, nie ma tu nic z HTML 5 (mamy za to sporo <div>-ów z HTML 4). Można więc zrobić stronę wyglądającą i zachowującą się identycznie w starym dobrym HTML 4. Wszystkie bajery tutaj to tak naprawdę CSS 3 lub eksperymentalne rozszerzenia CSS Apple’a.
Krótko mówiąc, HTML 5: nie bardzo, CSS 3: trochę, CSS 2: tak, rozszerzenia CSS Apple’a: tak.

Gallery – poza <nav> i <section> z HTML 5 mamy tu tylko elementy <figure>, zawierające obrazki i przyciski prev/next. Ponownie, wszystkie bajery zapewniane są przez eksperymentalne rozszerzenia CSS Apple’a – transformacje (transforms) i efekty przejścia (transitions). Inne przeglądarki również to obsługują, ale z innymi prefiksami w nazwie, tj. Opera ma np. -o-transition w miejsce -webkit-transition. Fajnie to wygląda, ale nie jest to jeszcze ustandaryzowane i nigdy nie będzie częścią żadnej wersji HTML – jako że to rozszerzenia CSS.
Krótko mówiąc, HTML 5: trochę, CSS 3: nie, rozszerzenia CSS Apple’a: tak.

Transitions – to demko również dotyczy przejść i transformacji. HTML 5 używany jest tylko do nawigacji (linki odpalające przejścia są zawarte w elemencie <section>, a nagłówek – w HTML 5 <header>). Istotna część demonstracji – obrazki przekształcane przez CSS – siedzą w starych, dobrych <div>-ach. Wszystkie bajery pochodzą z rozszerzeń CSS Apple’a.
Krótko mówiąc, HTML 5: trochę, CSS 3: nie, rozszerzenia CSS Apple’a: tak.

Audio – w końcu prawdziwe demo HTML 5, używające elementów <audio> i <canvas> z HTML 5. Piosenka jest we własnościowym formacie MP4.
Krótko mówiąc, HTML 5: tak. Hurra!

360° – skrypt w języku JavaScript przełącza pomiędzy kolejnymi zdjęciami iPodów touch podczas przeciągania myszą. Fajnie zrobione, ale jedyna nowa rzecz tutaj, której nie można było zrobić dawniej, to zgodność z ekranami dotykowymi dzięki zdarzeniom takm jak ontouchstart, które są niestandardowym rozszerzeniem DOM Apple’a. Pomijając zdarzenia dla ekranów dotykowych, można przy niewielkim wysiłku zrobić identyczne demo działające nawet w badziewnych przeglądarkach jak IE 6. Jako że jedyną nowością są tu właśnie te zdarzenia dotykowe dla iPoda/iPada/iPhone’a, wydaje się, że właśnie ich pokazanie było celem tej demonstracji, a nie HTML 5.
Krótko mówiąc, HTML 5: nie, CSS 3: nie, własne zdarzenia Apple’a: tak.

VR – wiele różnych transformacji i przejść z eksperymentalnych rozszerzeń CSS Apple’a plus trochę JavaScriptu, ale niespecjalnie dużo HTML 5.
Krótko mówiąc, HTML 5: nie bardzo, CSS 3: nie, rozszerzenia CSS Apple’a: tak.

Apple mówi:

Te demonstracje […] pokazują, w jaki sposób najnowsza wersja przeglądarki Safari Apple’a, nowe Macintoshe i nowe urządzenia przenośne Apple’a obsługują funkcjonalności HTML5, CSS3 i JavaScriptu.

Jak widać, z kilkoma wyjątkami (video/audio i canvas) i mniej istotnymi częściami poza sercem każdego demo (nawigacja i sekcje), głównym ich celem wydaje się tutaj pokazanie własnych, niestandardowych funkcjonalności Apple’a, głównie rozszerzeń CSS. Owszem, część z nich Apple przekazało do W3C i są one obecnie standaryzowane, co jest istotnym plusem. Niemniej jednak, nie są one standardem na chwilę obecną, a kiedy już zostaną ustandaryzowane, mogą wyglądać nieco lub bardzo inaczej.

W samych demkach nie ma nic złego (i, jak zawsze u Apple’a, wyglądają super), ale nazywanie ich “demonstracjami HTML 5” – kiedy nie pokazują wiele z HTML 5 – i “demonstracjami standardów”, podczas gdy prezentują głównie niestandardowe rozszerzenia Apple’a – wydaje mi się trochę nieuczciwe. Co tutaj widać, to wielki potencjał silnika WebKit. Określenie tych stron “Demonstracją możliwości Apple WebKit” byłoby więc bardziej zgodne z rzeczywistością.

PS. Oczywiście, niektórzy (jak PPK) chcą uczynić z “HTML 5” tzw. buzzword, który nie ma znaczyć już “HTML – język znakowania oraz powiązane API”, tylko “wszystkie fajne nowe rzeczy bez Flasha”. Jeśli do nich należysz, masz prawo zgodzić się tutaj z Apple, a nie ze mną.

PS #2. Czy jestem wrogiem Apple? Napisałem tę notkę na MacBooku… ;-)

Advertisements

Mozilla Hacks: Firefox, YouTube i WebM

W dzisiejszym odcinku tłumaczeń z Mozilla Hacks notka Chrisa Blizzarda, jednego z głównych „ewangelizatorów” Mozilli, na temat formatu WebM. Wprawdzie sam napisałem o tym formacie w poprzedniej notce, ale myślę, że warto posłuchać oficjalnego głosu Mozilli. Jak większość treści z MozHacks, zarówno oryginalny artykuł, jak i poniższe tłumaczenie dostępne są na warunkach licencji Creative Commons Attribution 3.0 USA.

Dzisiaj pięć ważnych rzeczy:

1. Google wyda VP8 jako open-source i bez żadnych opłat (royalty-free). VP8 to wysokiej jakości kodek, w którego posiadanie Google weszło po zakupie firmy On2. Kodek VP8 jest znacznie lepszy pod względem stosunku jakości do liczby bitów niż Theora, a sama jego jakość porównywalna jest z H.264.

2. Kodek VP8 zostanie połączony z kodekiem audio Vorbis i podzbiorem formatu kontenera Matroška w jeden nowy standard otwartego wideo dla WWW – zwany WebM. Więcej na ten temat można znaleźć na w nowej witrynie projektu: http://www.webmproject.org/.

3. Dodamy obsługę WebM do Firefoksa. Już teraz można pobrać bardzo wczesne kompilacje Firefoksa z obsługą WebM. WebM będzie również obsługiwany przez Google Chrome i Operę.

4. Wszystkie filmy na YouTube zostaną przekodowane do WebM. Dziś w tym formacie YouTube udostępnia około 1,2 miliona filmów, a w najbliższym czasie Google zajmie się przekodowaniem archiwum. Obiecują wspierać wszystko.

5. Nowy format jest wspierany przez wielu partnerów – a nie tylko Google i paru innych. Dostawcy treści – jak Brightcove – zadeklarowali wsparcie WebM jako część kompletnego rozwiązania wideo HTML5. Na liście wspierających WebM firm są producenci sprzętu, dostawcy enkoderów i innych elementów stosu technik związanych z wideo. Także Adobe będzie wspierać WebM we Flashu. Firefox, dzięki swemu udziałowi w rynku i dzięki wartościom, które za nim stoją, oraz YouTube, z największym zasięgiem wśród dostawców wideo, to najważniejsi partnerzy w tym przedsięwzięciu, ale jesteśmy tylko drobną częścią większego ekosystemu wideo.

Cieszymy się niezmiernie widząc, jak Google dołącza do nas, by wspierać Otwarte Wideo. Udostępniają technologię na warunkach spójnych z ideą Otwartego WWW i zasad licencyjnych Royalty-Free W3C. Co najważniejsze, Google zapewnia o całkowitym wsparciu pełnego stosu technologii Otwartego Wideo na największej witrynie z wideo na świecie. Ten ruch całkowicie zmienia krajobraz internetowego wideo, określając nowe podstawy, które inne witryny muszą spełniać, żeby dotrzymać kroku YouTube’owi i nowościom technicznym. Ważne też jest wsparcie ze strony przeglądarek o rosnącym udziale w rynku i popychających naprzód technologię w sieci WWW.

Mozilla zawsze chciała, by wideo na WWW rozwijało się tak szybko, jak reszta WWW. Potrzebna była więc podstawa oparta na otwartej technologii, na której można budować nowe rzeczy. Theora była dobrym pierwszym krokiem, VP8 jest znacznie lepsze. Spodziewajcie się od nas mocnego nacisku na dalsze innowacje związane z wideo. Będziemy rozwijać nowe technologie tak, jak rozwija się WWW, przesuwając się z krańców do środka, dzięki dziesiątkom małych rewolucji, które po połączeniu stają się czymś więcej niż tylko sumą elementów. VP8 to jeden z tych elementów, HTML5 to następny. Jeśli zaglądacie na ten blog (lub moje jego tłumaczenia – przyp. tłum.), zauważycie, jak pojawiają się kolejne kawałki. Sieć WWW pełna jest coraz to nowych technologii, a Firefox jest tutaj liderem. Zamierzamy w dalszym ciągu być w awangardzie rozwoju sieci WWW ponad HTML5, do następnego miejsca, w którym powinna być.

Dziś jest dzień wielkiej zmiany. Jutro będzie kolejny.

WebM – nowy format wideo dla HTML5

Dzisiaj Google we współpracy z Mozillą i Operą udostępniło WebM – nowy format wideo, oparty na:

Wsparcie dla nowego formatu powinno pojawić się w najnowszych conocnych kompilacjach Chromium (testowe wydania Chrome pozbawione części niebędących wolnym oprogramowaniem) i Firefoksa, a wkrótce także w oficjalnych paczkach z Google Chrome z kanału developerskiego i testowym wydaniu Opery.

Co ważne – nowy format wspierany jest także przez YouTube – wszystkie filmy o jakości 720p i lepszej wgrane od dziś na YouTube’a dostępne będą w formacie .webm i odtwarzane przez odtwarzacz oparty na HTML5.

Wśród innych organizacji popierających nowy format są także m. in.: Adobe, projekt Android, Skype, AMD, nVidia, Logitech, Texas Instruments, Freescale Semiconductor, Broadcom – mamy więc tu zarówno firmy software’owe jak i zajmujące się sprzętem. WebM jest więc (na razie potencjalnie) pozbawiony największej wady formatu Ogg Theora – braku silnego wsparcia sprzętowego, a ma wszystkie jego zalety.

Czy dni h.264 są policzone? Mam nadzieję. :-)

Mozilla Hacks: Grupowanie selektorów za pomocą -moz-any()

Poniższa notka pierwotnie pojawiła się w blogu Davida Barona (a następnie w Mozilla Hacks). Jak większość treści z MozHacks, zarówno oryginalny artykuł, jak i poniższe tłumaczenie dostępne są na warunkach licencji Creative Commons Attribution 3.0 USA.

Funkcjonalność opisana poniżej pojawiła się w Mozilla Central (trunku) i obecnie dostępna jest tylko w conocnych testowych kompilacjach Firefoksa.

Grupowanie selektorów za pomocą -moz-any() w Firefoksie 4

Ostatniej nocy (tj. 23 kwietnia – przyp. tłum.) włączyłem do hg obsługę grupowania selektorów przy użyciu :-moz-any(). Umożliwia to stosowanie alternatywy pomiędzy kombinatorami, dzięki czemu nie trzeba dla każdego różniącego się kawałka selektora powtarzać wielokrotnie podobnych selektorów („any” po angielsku oznacza „dowolny”, tak więc zapis :-moz-any(ol, dir, ul) można czytać jako „dowolny spośród ol, dir i ul” – przyp. tłum.). Obsługa :-moz-any() pozwoliła nam na przykład zamianę tej regułki we wbudowanym w przeglądarkę domyślnym arkuszu stylów:

/* potrójnie (lub bardziej) zagnieżdżone listy nieuporządkowane
   wyświetają prostokąt przy każdym elemencie */
ol ol ul,     ol ul ul,     ol menu ul,     ol dir ul,
ol ol menu,   ol ul menu,   ol menu menu,   ol dir menu,
ol ol dir,    ol ul dir,    ol menu dir,    ol dir dir,
ul ol ul,     ul ul ul,     ul menu ul,     ul dir ul,
ul ol menu,   ul ul menu,   ul menu menu,   ul dir menu,
ul ol dir,    ul ul dir,    ul menu dir,    ul dir dir,
menu ol ul,   menu ul ul,   menu menu ul,   menu dir ul,
menu ol menu, menu ul menu, menu menu menu, menu dir menu,
menu ol dir,  menu ul dir,  menu menu dir,  menu dir dir,
dir ol ul,    dir ul ul,    dir menu ul,    dir dir ul,
dir ol menu,  dir ul menu,  dir menu menu,  dir dir menu,
dir ol dir,   dir ul dir,   dir menu dir,   dir dir dir {
  list-style-type: square;
}

na taką:

/* potrójnie (lub bardziej) zagnieżdżone listy nieuporządkowane
   wyświetają prostokąt przy każdym elemencie */
:-moz-any(ol, ul, menu, dir) :-moz-any(ol, ul, menu, dir) ul,
:-moz-any(ol, ul, menu, dir) :-moz-any(ol, ul, menu, dir) menu,
:-moz-any(ol, ul, menu, dir) :-moz-any(ol, ul, menu, dir) dir {
  list-style-type: square;
}

Teoretycznie można to nawet uprościć do postaci:

/* potrójnie (lub bardziej) zagnieżdżone listy nieuporządkowane
   wyświetają prostokąt przy każdym elemencie */
:-moz-any(ol, ul, menu, dir) :-moz-any(ol, ul, menu, dir)
    :-moz-any(ul, menu, dir) {
  list-style-type: square;
}

…ale działałoby to wolniej, jako że taka regułka nie wpadłaby do kubełka ze znacznikami. (Jeśli :-moz-any() stanie się popularne, możemy dodać dodatkowy kod, dzięki któremu będzie to równie szybkie, ale na razie tego nie zrobiliśmy).

:-moz-any() może zawierać selektory zawierające wiele prostych selektorów (zgodnie z definicją prostych selektorów ze specyfkacji CSS 3 Selectors, w odróżnieniu od CSS 2.1), ale nie może zawierać kombinatorów ani pseudoelementów. Można zatem napisać: :-moz-any(p.warning.new, p.error, div#topnotice) albo :-moz-any(:link, :visited).external:-moz-any(:active, :focus), ale nie można wstawić div p ani div > p czy też :first-letter wewnątrz :-moz-any().

Przedrostek -moz- jest tu obecny z dwóch powodów. Po pierwsze, to tylko propozycja i nie znalazła się jeszcze w żadnej specyfikacji. Po drugie, nie jest to jeszcze kompletna konstrukcja, ponieważ na razie nie obsługuje poprawnie specyficzności.

Ciekawostka: -moz-any() przyda się w kontekście sekcji i nagłówków w HTML 5. Jako że elementy section, article, aside i nav mogą być zafnieżdżane, stylowanie wszystkich elementów h1 na różnych poziomach zagnieżdżenia może być – przy dotychczasowej składni – poważnie skomplikowane.

/* Poziom 0 */
h1 {
  font-size: 30px;
}
/* Poziom 1 */
section h1, article h1, aside h1, nav h1 {
  font-size: 25px;
}
/* Poziom 2 */
section section h1, section article h1, section aside h1, section nav h1,
article section h1, article article h1, article aside h1, article nav h1,
aside section h1, aside article h1, aside aside h1, aside nav h1,
nav section h1, nav article h1, nav aside h1, nav nav h1, {
  font-size: 20px;
}
/* Poziom 3 */
/* ...nawet o tym nie myśl! */

Zastosowanie -moz-any() znacznie upraszcza ten kod:

/* Poziom 0 */
h1 {
  font-size: 30px;
}
/* Poziom 1 */
-moz-any(section, article, aside, nav) h1 {
  font-size: 25px;
}
/* Poziom 2 */
-moz-any(section, article, aside, nav)
-moz-any(section, article, aside, nav) h1 {
  font-size: 20px;
}
/* Poziom 3 */
-moz-any(section, article, aside, nav)
-moz-any(section, article, aside, nav)
-moz-any(section, article, aside, nav) h1 {
  font-size: 15px;
}

Mozilla Hacks: Interfejs FormData wkrótce w Firefoksie

W dzisiejszym odcinku tłumaczeń z Mozilla Hacks notka Paula Rogeta, jednego z głównych europejskich „ewangelizatorów” Mozilli, poświęcona interfejsowi FormData. Jak większość treści z MozHacks, zarówno oryginalny artykuł, jak i poniższe tłumaczenie dostępne są na warunkach licencji Creative Commons Attribution 3.0 USA.

Interfejs FormData wkrótce w Firefoksie

Implementacja tego interfejsu pojawiła się w Mozilla Central (trunku) i dostępna jest aktualnie tylko w conocnych kompilacjach Firefoksa.

Specyfikacja XMLHttpRequest Level 2 (obecnie w wersji roboczej) dodaje nowy interfejs – FormData. Obiekty FormData umożliwiają tworzenie par klucz-wartość, reprezentujących pola formularzy i ich wartości, które można następnie łatwo przesłać w formacie “multipart/form-data” wykorzystując metodę send() obiektu XMLHttpRequest.

Dlaczego FormData?

W celu przesłania złożonych danych ze strony WWW do serwera (pliki, treści inne niż ASCII) konieczne jest stosowanie typu zawartości multipart/form-data. Zazwyczaj aby utworzyć formularz z takim typem, stosuje się kod jak poniżej:

<form method="post" 
    enctype="multipart/form-data" action="http://foo.bar/upload.php">
<input type="file" name="media"/>
<input name="nickname"/>
<input name="website"/>
<input type="submit" value="upload"/>
</form>

W ten sposób zwykle przesyła się pliki.

Firefox 3.6 umożliwił manipulację plikami z poziomu JavaScriptu (zob. File API [w jęz. angielskim – przyp. tłum.]), ale nie było dotąd prostego sposobu na przesłanie plików przez XMLHttpRequest. Odtworzenie funkcjonalności powyższego formularza z poziomu JavaScriptu było trudne, bo wymagało zakodowania treści do postaci multipart/form-data przez kod skryptu (np. ten kod, napisany przeze mnie [przez Paula Rogeta – przyp. tłum.] jakiś czas temu, implementuje kodowanie multipart/form-data: jest powolny i niezbyt elegancki).

Tutaj właśnie przydaje się FormData: do odtworzenia funkcjonalności przesyłania formularzy z poziomu JavaScriptu.

Obiekt FormData

Obiekt FormData pozwala ułożyć zbiór par klucz-wartość do przesłania przez XMLHttpRequest. Obiekt ten posiada tylko jedną metodę:

append(key, value);

Argument key to nazwa klucza dla przesłanej wartości, a wartość ta – value – może być ciągiem znaków lub plikiem.

Można utworzyć obiekt FormData, dołączyć do niego wartości i przesłać go z wykorzystaniem XMLHttpRequest. Aby zasymulować powyższy formularz, wystarczy:

// aFile może być plikiem z inputa z atrybutem type="file"
// albo plikiem przeciągniętym metodą drag&drop
var formdata = new FormData();
formdata.append("nickname", "Foooobar"); 
formdata.append("website", "http://hacks.mozilla.org");
formdata.append("media", aFile);
var xhr = new XMLHttpRequest();
xhr.open("POST", "http://foo.bar/upload.php");  
xhr.send(formdata);

FormData i element <form>

Firefox (czy raczej silnik Gecko – przyp. tłum.) nieco rozszerza element <form> języka HTML o metodę getFormData(), która pozwala na pobranie danych formularza w postaci obiektu FormData. Nie jest to obecnie część standardu HTML, ale spodziewamy się, że pojawi się w niej w przyszłości (możliwe, że pod inną nazwą):

var formElement = document.getElementById("myFormElement");
var xhr = new XMLHttpRequest();
xhr.open("POST", "submitform.php");
xhr.send(formElement.getFormData());

Można także dodać dane do obiektu FormData pomiędzy pobraniem go z formularza a przesłaniem, jak poniżej:

var formElement = document.getElementById("myFormElement");
formData = formElement.getFormData();
formData.append("serialnumber", serialNumber++);
xhr.send(formData);

Pozwala to na modyfikację danych formularze przed przesłaniem, na przykład rozszerzając je o dodatkowe informacje, które nie są przeznaczone do edycji przez użytkownika w formularzu.

Zasoby (w jęz. angielskim):

MDN

Better JavaScript docs for a better Web on MDN

Archiwum